|
|
Metal, Szatan, 666, Ave !
Blog > Komentarze do wpisu
Wrogowie Publiczni
Czemu film był żalowy...
Historia o najsłynniejszych amerykańskich gangsterach lat 30tych - Johna Dillingera, Baby'ego Face'a Nelsona i Pretty Boya Floyda. Kierowana wówczas przez J. Edgara Hoovera FBI z małej agencji stała się potężną organizacją o światowej sławie miedzy innym przez swoje wysiłki zmierzające do schwytania przestępców. John Dillinger zmarł mając 31 lat, ale zdążył w tym czasie obrabować dwa tuziny banków, dwa razy zwiać z więzienia i zabić paru gliniarzy. Dillingera poznajemy w momencie, gdy razem z kumplami przedterminowo opuszcza zakład karny. Oczywiście, w trakcie konfrontacji ze strażnikami bandzior nikogo nie zabija. Bo choć Johnny w trakcie filmu strzela z karabinów często i gęsto, ani razu nie pozbawia kogokolwiek życia. Ba, taki z niego miły gość, że podczas napadu na bank prosi klienta, by ten schował swoje pieniądze, gdyż nie chce okradać niewinnego biedaka.
Pościgi i strzelaniny zostały dobrze odtworzone, trzymają w napięciu. Kiepska była scena finałowa, chociaż fajnie jednemu kolesiowi utknęła kula koło oka :D. niedziela, 16 sierpnia 2009, wegneros
|