|
|
Metal, Szatan, 666, Ave !
Blog > Komentarze do wpisu
Pierwszy świt cz.1
Rosły mężczyzna jechał na koniu bojowym...
Pierwszy Świt
Rosły mężczyzna jechał na silnym koniu. Podjechał do bramy miasta Geren. -Stać!-Krzyknął strażnik zakuty w pancerz. -O co chodzi? -Jest noc nie wolno wchodzić do miasta po zmroku. -Słyszałem że w krainie Pashen słońce nigdy nie wstaje. -Eeee...bo tak jest. -Więc twe oświadczenie nie ma sensu. Roboty szukam. -A kimże jesteś? Stolarzem? -Raczej nie. Spójrz.-Powiedział jeździec wyciągając wisior ze znakiem V. -Należycie panie do zakonu Veldów? -Tak. -A to co innego. Otworzyć bramę! Brama powoli otwarła się. Nieznajomy wjechał do miasta. Ruszył od razu w stronę ratusza. Przed samymi drzwiami zszedł z konia i zapukał. -Kto tam?-Rozległ się doniosły głos. -Veld. Roboty szukam. -A zapraszam.-Drzwi otworzył niski,pulchny człowiek.-Może piwa się napijecie? -Piwo dla mnie to trucizna. -A tak słyszałem o zmianach w ciałach Veldów. Podobno dają tyle dobrego co i złego. -Nie narzekam. Szli przez wąski, lecz bogato zdobiony korytarz. Doszli do ciężkich okutych drzwi. -Proszę wejść, burmistrz czeka.-Powiedział człowieczek szybko oddalając się. Veld wszedł do pomieszczenia. -Spodziewałem się Pana. Jestem burmistrz Kazmirr.-Powiedział człowiek siedzący za niskim biurkiem. -Jestem Darren. Do rzeczy. Jaką robotę macie. -A tak. Jak Pan wie mamy tutaj dziwną sytuację bo panuje tu wieczna noc. Chcemy żeby Pan coś zaradził. Podobno widziano tutaj potwora o ślepiach jażących się jak ogniska i kłach wielkich jak głazy. -Nie potrzebuję dalszych wyjaśnień. Czy macie tu jakieś ruiny? -Tak, na północy. -To bestia zwana Plugawicielem. Uwielbia ciemność i odosobnienie. Ma moc zmieniania dzień w noc. Na szczęście stwory te są bardzo rzadkie, nawet unikatowe. -Da pan radę go zabić? -Oczywiście, nawet mogę wyruszyć od razu. 800 sztuk złota i umowa stoi. -W porządku. Darren pospiesznie wybiegł z ratusza i wsiadł na konia kierując się na północ...
C.D.N.
środa, 26 sierpnia 2009, wegneros
|